Wypożyczenie samochodów Hiszpania
Hiszpania jest tym krajem, w którym samochód zmienia się w zależności od tego, gdzie akurat siedzisz za kierownicą. W Andaluzji to biała furgonetka toczona serpentynami między pueblos blancos. W Katalonii — szybki kompakt na AP-7, z tuneli wyjeżdżający wprost na Costa Brava. Na Majorce — cokolwiek, byle wąskie, bo Sa Calobra nie wybacza łokci. To osiem różnych poranków na lotnisku i osiem różnych trzech dni.

Trzy Hiszpanie, jedna kierownica
Redakcja długo zastanawiała się, jak opisać ten kraj w jednym akapicie, i uznała, że się nie da. Na mapie Hiszpania mieści się w jednej granicy, ale po kilku wyjazdach zaczyna się ją czytać inaczej: jako trzy osobne kierunki, każdy z własną logiką prowadzenia auta.
Andaluzja jest powolna i teatralna. Autostrada A-7 ciągnie się wzdłuż Costa del Sol bez opłat, ale prawdziwe Andaluzje zaczynają się dopiero, kiedy z niej zjedziesz — wąskie drogi między oliwkowymi gajami, białe wsie na klifach, Ronda, Zahara, Grazalema. Tempo jest południowe. Klimat też: od marca do czerwca i od września do listopada — idealnie; w sierpniu Sewilla ma 42 °C i samochód w cieniu parkingu znaczy tyle co śniadanie w południe.
Wschód i Katalonia to zupełnie inna Hiszpania. Tu obowiązują autostrady AP-7, AP-2, AP-68 — część płatna odcinkowo, co dla Polaka z winietowego odruchu zawsze zaskakuje. Jedziesz z Barcelony do Girony i na bramce zapłacisz kilka euro; między Walencją a Alicante wyjdzie podobnie. Zasada prosta: jeśli jedziesz A-7 (bez “P”), nie płacisz; jeśli widzisz AP-7, bilet przy wjeździe. Ruch jest szybszy niż w Andaluzji, miasta — bardziej restrykcyjne (Barcelona ma ZBE, czyli własny LEZ).
Wyspy to trzeci scenariusz — i ten, dla którego samochód nie jest wyborem, tylko warunkiem. Majorka ma 280 km pętli z Serra de Tramuntana po środku. Teneryfa — 340 km, z wulkanem Teide na 3555 metrach. Ibiza — 130 km, i to głównie po to, żeby wyjechać spod klubów. Na żadnej z tych trzech wysp nie zrobisz roweru, a autobus potraktuje Cię jak paczkę polecaną.
Praktyka
Kilka rzeczy, które warto wiedzieć, zanim odebierzesz klucze.
Autostrady. Hiszpania nie ma winiety. Ma za to dwa systemy: drogi krajowe (A-x) — darmowe, dobrej jakości, często równoległe do płatnych; oraz autostrady koncesyjne (AP-x) — z bramkami lub systemem VIA-T. W wielu regionach koncesje wygasły w 2019–2021 (AP-7 na Costa Blanca od 2020 jest darmowa na dużym odcinku), więc przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny status trasy.
Parkingi miejskie. W Sewilli, Walencji, Maladze i Alicante działa strefa płatnego parkowania (czasem SER, czasem ORA, czasem SARE — nazwa zmienia się regionalnie). Opłata 1,20–1,70 €/h w godzinach dziennych, maksymalny czas zwykle 2 godziny. W weekendy i po 20:00 — często darmowo. Zawsze sprawdź kolor linii: niebieski = płatna, biały = darmowa, zielony = tylko dla mieszkańców (mandat gwarantowany).
Ograniczenia LEZ (ZBE). Barcelona od 2020 ma strefę Zona de Baixes Emissions obejmującą prawie całą aglomerację — auta wypożyczone po 2006 zwykle spełniają Euro 4 i są w porządku, ale wypożyczalnia musi mieć zarejestrowaną etykietę środowiskową. Madryt ma analogiczną ZBE Madrid Central. Poza tymi dwoma miastami — na razie spokojnie.
Paliwo. Benzyna 1,60–1,70 €/l na kontynencie; diesel 1,50–1,60 €/l. Na Teneryfie paliwo jest znacząco tańsze (ok. 1,20 €/l benzyny) — niższy VAT kanaryjski. To jedna z nielicznych rzeczy na wyspie, która kosztuje mniej niż w Polsce.
Osiem miast, osiem rytmów
Malaga to najłatwiejsza brama do Andaluzji — lotnisko AGP leży tuż przy autostradzie, a Ronda, Nerja i Marbella są w zasięgu jednego poranka. Barcelona — Costa Brava, Girona i Montserrat w jeden weekend, ale tylko jeśli odbiór jest poza ZBE. Alicante to najtańsza baza Costa Blanca: stąd Calpe, Altea i dolina Guadalest są na wyciągnięcie ręki, a lotnisko ALC oddane w 2011 wciąż jest jednym z najsprawniejszych na kontynencie.
Walencja to Hiszpania mniej turystyczna — jezioro Albufera, góry Maestrazgo i Peñíscola bez kolejek. Sewilla siedzi w samym sercu Andaluzji: jeden poranek to Kordoba, drugi — Jerez, trzeci — Grazalema. Lato jednak odpada, bo Sewilla latem to piec.
Palma na Majorce jest pierwszym portem Balearów — stąd prowadzi najsłynniejsza droga Hiszpanii: Ma-10 przez Serra de Tramuntana, z serpentyną Sa Calobra w środku. Teneryfa — największa z Wysp Kanaryjskich, z wulkanem Teide jako centrum i czterema mikroklimatami. Ibiza — mała, szybka, i po godzinie jazdy z lotniska jesteś już przy klifach Es Vedra.
Osiem łuków — osiem różnych kluczy
Każdy kraj w Trasie Marzeń ma swój rytm i swoje wymagania wobec kierowcy. Zacznij wyjazd od wyboru auta — to pierwszy i najważniejszy próg.
Sezon
Najlepszy czas na Andaluzję to kwiecień–maj (kiedy kwitną pomarańczowe drzewa i jest po 25 °C) oraz październik–listopad (kiedy turyści już wyjechali, a woda w morzu jeszcze ciepła). Wschód — maj–czerwiec i wrzesień. Baleary — maj–czerwiec i wrzesień–październik, bo sierpniowe ceny wynajmu potrafią być dwukrotnością majowych. Teneryfa jest wyjątkiem — temperatura między 20 a 26 °C przez cały rok, a Teide w zimie bywa zaśnieżony, co dla kogoś, kto przyjechał z polskiego lutego, jest w najlepszym sensie absurdalne.