Wypożyczalnia samochodów Ateny — Peloponez i Attyka samochodem
W Atenach nie wynajmuje się auta po to, żeby jeździć po Atenach. To jedna z najważniejszych rzeczy, które trzeba zrozumieć, zanim kliknie się “rezerwuj”. Ateński ruch miejski, ograniczenia w Plaka, płatne strefy niebieskie, wąziutkie uliczki dookoła Akropolu — wszystko to mówi jasno: po centrum chodzi się pieszo albo jedzie metrem (które tutaj jest szybkie, czyste i dochodzi pod samo lotnisko). Auto jest do czegoś innego. Auto jest kluczem do tego, co leży za miastem: Delf, Nafplio, Epidauru, Cape Sounion, całego Peloponezu.

Dwa światy: miasto i Peloponez
Nasz typowy scenariusz wygląda tak: pierwsze dwa dni w Atenach bez auta (hotel pod Akropolem, metro, Plaka, muzeum, zachód w Likabetcie), trzeciego dnia rano odbiór auta z lotniska ATH albo z centralnego oddziału, i od razu wyjazd. W ten sposób nie płacicie za parking w Atenach dwóch dób na darmo, a auto dostaje się dokładnie wtedy, kiedy jest naprawdę potrzebne.
Lotnisko Ateny Eleftherios Venizelos leży 30 km na wschód od miasta, połączone płatną autostradą Attiki Odos (2,80 € opłaty w jedną stronę). Wszystkie duże wypożyczalnie mają tu biura w hali przylotów, plus shuttle do parkingu. Jeśli planujecie objazd Peloponezu, logistycznie najprościej odebrać wóz tu i nie wracać nim do centrum — wyjazd prosto na A6 i dalej na zachód.

Klucz do czeka na lotnisku
Delfy, Nafplio i Cape Sounion są w zasięgu jednego poranka — ale tylko z własnym autem. Zarezerwuj teraz, żeby rano tylko podjechać po kluczyki.
Praktyka: parking, strefy, Plaka
Parkowanie w Atenach jest płatne prawie wszędzie w centrum. Strefa niebieska (dla mieszkańców z abonamentem) jest szeroka; dla przyjezdnych dostępne są strefy żółte za ok. 1 €/h. Najsensowniej wjechać do centrum tylko raz i oddać auto na kryty parking — te wokół Monastiraki i Syntagmy chodzą po 12–18 €/dzień. Wokół Plaki obowiązuje strefa ograniczonego ruchu (daktylios + strefa pieszych): część ulic jest całkowicie zamknięta dla samochodów, inne dostępne tylko dla mieszkańców. Jeśli GPS kieruje was w wąską uliczkę pod Akropolem — ignorujcie i szukajcie parkingu na obrzeżach.
Nasza rada dla pierwszego razu: zanocować w Koukaki albo Makriyianni (pod Akropolem od południa), stamtąd pieszo do wszystkiego, co trzeba zobaczyć w mieście. Parking hotelowy albo garaż Makriyianni — 15 €/dzień.
Benzyna w Atenach chodzi po 1,80–1,90 €/l, diesel 1,60–1,68 €/l. Najtańsze stacje są przy obwodnicy Attiki Odos i na A1 za miastem, najdroższe w centrum i przy lotnisku. Standardowo tankujemy raz dziennie, bo wynajęte auto trzeba zwrócić z pełnym bakiem.
Peloponez w dwóch dniach
Peloponez to właściwa nagroda za wynajem w Atenach. Jedno pełne kółko — Korynt, Mykeny, Nafplio, Epidaur, Olimpia, Kalamata — to minimum 4 dni. Ale dla kogoś, kto ma weekend, wystarczy wybór trzech gwiazd: Mykeny + Nafplio + Epidaur, wszystkie w jednym dniu (300 km od Aten w obie strony, Trasa 2 powyżej). Nafplio to weneckie miasto-zabawka, Epidaur to akustyczny cud — słychać szept z ostatniego rzędu — a Mykeny to Brama Lwów i ślady po Agamemnonie.
Delfy są ostatnim obowiązkowym punktem poza Peloponezem: 2,5 godziny drogi przez góry Beocji na północny zachód. Widok z sanktuarium Apolla na dolinę oliwnych gajów aż do Zatoki Korynckiej to jeden z tych kadrów, które kończą się na magnesach na lodówkę — ale w rzeczywistości jest lepiej niż na magnesach.

Klucz do czeka na lotnisku
Delfy, Nafplio i Cape Sounion są w zasięgu jednego poranka — ale tylko z własnym autem. Zarezerwuj teraz, żeby rano tylko podjechać po kluczyki.
Sezon
Maj–czerwiec i wrzesień–październik — to nasza stała rekomendacja dla Aten. W lipcu i sierpniu miasto topi się w 37–40 °C i Akropolu chce zwiedzać czwarte tysiące ludzi jednocześnie; Peloponez wygląda wtedy jak suche sawanny i klimatyzacja w aucie staje się głównym kryterium wyboru modelu. W kwietniu jest chłodniej (17–22 °C), zielono, kwitnie mak. W październiku jest jeszcze ciepło, morze na Cape Sounion ma 22 °C, a drogi pustoszeją. Zima jest łagodna w mieście, ale Delfy na 600 m potrafią dostać śnieg — sprawdzajcie prognozę przed wyjazdem.
Grecja to też Saloniki na północy, Kalamata na południu i cztery wyspy od Krety po Korfu. Ateński ATH jest najczęściej pierwszym z nich.
Trzy gotowe trasy jednodniowe
Ateny → Cape Sounion → Lavrio
Najkrótszy ateński roadtrip: zjazd nadmorską drogą Poseidonos na południe, kawa w Anavyssos, świątynia Posejdona na klifie o zachodzie, kolacja w porcie Lavrio.
Ateny → Korynt → Mykeny → Nafplio → Epidaur
Cała archeologiczna Argolida w jeden pełny dzień. Wyjazd z Aten o 7:00 przez A8, Kanał Koryncki, Mykeny do południa, Nafplio na lunch, Epidaur po południu. Powrót na A7 po zmroku.
Ateny → Delfy → Arachova
Najbardziej wymagający z trzech. Delfy są 2,5 godziny drogi przez góry Beocji, ale widok na dolinę ze świątyni Apolla wart jest każdego kilometra. Arachova to zimowy kurort tuż obok — idealny na nocleg, jeśli macie dwa dni.